RTG Sp. z o.o.  
Strona główna | Mapa strony | Dodaj do ulubionych
Poniedziałek, 18 listopada 2019 roku, Imieniny: Aniela, Roman
Nasz Przewodnik
Strona główna » Nasz Przewodnik
Menu
 
Nasz Przewodnik
Wybrane artykuły :
Nasz Przewodnik Nr 1, 2 - wydania archiwalne 1997 r.
Nasz Przewodnik Nr 3 - wydanie archiwalne 1998 r.
Nasz Przewodnik Nr 4 - wydanie archiwalne 1998 r.
Nasz Przewodnik Nr 5 - wydanie archiwalne 1998 r.
Nasz Przewodnik Nr 6 - wydanie archiwalne 1998 r.
Nasz Przewodnik Nr 7 - wydanie archiwalne 1999 r.
Nasz Przewodnik Nr 8 - wydanie archiwalne 1999 r.
Nasz Przewodnik Nr 9 - wydanie archiwalne 1999 r.
Nasz Przewodnik Nr 10 - wydanie archiwalne 1999 r.
Nasz Przewodnik Nr 11 - wydanie archiwalne 2000 r.
Nasz Przewodnik Nr 12 - wydanie archiwalne 2000 r.
Nasz Przewodnik Nr 13 - wydanie archiwalne 2000 r.
Nasz Przewodnik Nr 14 - wydanie archiwalne 2000 r.
Nasz Przewodnik Nr 15 - wydanie archiwalne 2001 r.
Nasz Przewodnik Nr 16 - wydanie archiwalne 2001 r.
Nasz Przewodnik Nr 17 - wydanie archiwalne 2001 r.
Nasz Przewodnik Nr 18 - wydanie archiwalne 2001 r.
Nasz Przewodnik - wrzesień 2007
Nasz Przewodnik - wiosna 2007
Historia Siedlec (XV-XVIII w.)
Historia Polski (aut. I.T.)
Tajemnice Okrągłego Stołu cz. 1
Tajemnice Okrągłego Stołu cz. 2
Geopolityka XXI wieku
Geopolityka XXI wieku c.d.
Rozmowy Okrągłostołowe
Walka o panowanie nad Bałtykiem w XVII w
Katyń-miara godności człowieka
O cenzurze...
Brzezina Jarosława Iwaszkiewicza
Kult słuszności inaczej naiwność...
Salezjanie w Sokołowie Podlaskim
Co sie dzieje na świecie
Geopolityka XXI wieku cz.III
Futurologia i moje spojrzenie w przyszłosc
Media i Świat...
Kryzys...
Do Przywódców...
Nasza agroturystyka
Kuchnia naszego regionu
Ziemia - czas przetrwania
Odnaleźć światło...
Krytyka
Człowiek bogiem...
Promocja kultury (suplement)
Promocja kultury i produktu turystycznego w regionie siedleckim
Czy kultura XXI wieku ma wpływ na naszą epokę?
Relatywizm XXI wieku...
Z mocy prawa...
Legendy, historia, genealogia regionalna...
RUCH DOBREGO PRAWA
Natura człowieka
Ustawa...
Oczekiwania a możliwa przyszłość polskiej kultury
Mamy demokracje...
Szczere chęci...dla reform?
Twórczość bez owoców...
Terapia szokowa...
PREZYDENT...już za tydzień...
Witamy Prezydenta POLSKI, a co z gospodarką?
Czeka nas poprawka?
PROSTE I KRZYWE SPOJRZENIE...
Czas na wybory
Strategia satysfakcji...
Wstęp do debaty...
Kompromis wyborczy...
Fraszka niepolityczna...
Wieczności trwanie...
Blisko ludzi..
Życie gospodarcze...
Czas po wyborach...
Gwiazdy mówią...
Miałkie słowa...
"Sanatoria pokryzysowe"...
Źle postawione pytanie...
Wizja...czy apel?
PESEL pod kreską...
Przed nami REFERENDUM?
Strefa ciszy...
Kto zyskał a kto stracił po głosowaniu na rozkaz?
Sprawa na 20 lat...
Bomba emerytalna...
Konsultacje...
O gospodarce...
Moje komentarze...
 
Nasz Przewodnik - mat. redakcyjne
A A A
Tym razem oddalimy się od rzeki, by móc dotrzeć do wsi Lipki. Dlaczego właśnie tam? Owa zagubiona w lasach osada to jedna z najsłyn-niejszych sioł Zachodniego Podlasia. Zamieszkują w niej do dziś dnia potom-kowie "polskich Tatarów". Wspomina o tym nawet w swoim dziele "Ogniem i Mieczem" Henryk Sienkiewicz. Wziętych do niewoli Lipków i Czeremisów osadzono w borach podlaskich w wieku XVI. Rychło też zasymilowali się z miejscową ludnością zachowując przez długi czas pewną odrębność. Począt-kowo będący w całkowitej zależności od zwycięzców rychło wybili się ponad przeciętność. Dla nowej ojczyzny, nie jeden poświęcił w walce to, co miał najcenniejszego, życie. Za zasługi dla Rzeczypospolitej uszlachcono ich i nadano wraz z herbami Nałęcz okoliczne ziemie. Potomkowie tych dzielnych lu-dzi żyją pośród nas. Łatwo też rozpoznać owe osoby po odziedziczonym z dziada, pradziada obok nazwiska rodowego Lipka przydomkach rodzinnych takich jak: Chudzik, Kazanka, czy Dukalik lub Aguścik. Osobiście albo przez znajomych wiem o osobach pochodzących z Sokołowa, czy też z Sągol, którzy wbrew presji społecznej zachowali pierwotnie brzmiące dwuczłonowe na-zwiska. Wielu zaś idąc za duchem nowych czasów wybrało ze względów praktycznych tylko jeden człon np. Lipka lub Chudzik. Powróćmy jednak do osady. Jeśli nastawicie się na to, iż zobaczycie wjeżdżając do miejscowości, w punkcie centralnym maczet i przechadzających się pomiędzy domami egzo-tycznych Tatarów, mocno się rozczarujecie . Ze starego folkloru nie przetrwało nic, podobnie stało się z dawnymi wierzeniami, wszyscy są wyznania katolickiego. Nie dziwmy się temu bowiem , aby normalnie żyć musieli się oni wyrzec starych związków z pierwotną ojczyzną . Szykanowani przez sąsiadów, później przez socjalizm ugięli się, ale nie poddali. Z tego niechlubnego okresu pozostały tylko liczne i niegroźne złośliwe przysłowia. Niechętnie też wspominają przed obcymi swój oryginalny rodowód. Stopniowo się to jednak zmienia i być może kiedyś w celach zupełnie turystycznych przywrócą część barwnego folkloru i obrzędów, by ściągnąć w tą okolicę tłumy żądnych wrażeń urlopowiczów, a przy okazji nieźle na tym zarobić. Dawne zaś szykany posłużą za niepowtarzalną reklamę w stylu: "Worek i płachta to lipczyńska szlachta, w herbie dwa psy na tarczy, jeden szczeka drugi warczy!", lub by wyeksponować zasoby pobliskiego lasu: "Gdyby nie jagody i grzybki wyginęliby z głodu Lipki" Pamiętajmy zasadę nadrzędną "Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!" Bądźmy więc dobrej myśli, a znajdą się tu ludzie gotowi utworzyć regionalny skansen, położony pośród malowniczego lasu, który stanie się oazą zabawy, wypoczynku i głębokiej refleksji nad przyszłością Podlasia.
Bodajże najpiękniej położoną miejscowością nad Bugiem jest Ka-mieńczyk. To właśnie tutaj, po 120 kilometrowym biegu znąjduje ujście rzeka Liwiec. Najstarsze ślady osadnictwa na tym terenie wskazują na dziewiąte stulecie, ale zapewne nie jest to data wyjściowa. Miasto zwane Kamieńcem Mazowieckim, bo takie było pierwotne imię późniejszego Kamieńczyka nad Bugiem datowano na rok 1428. Osadę ufortyfikowano, a opodal wybudowano kamienny zamek, który często gościł w swych murach dwory książęce i królewskie . Puszcza kamieniecka szczególnie obfitowała w zwie-rzynę łowną. Według przekazów miejscowych, ostatni król lasów łochowskich padł około 150 lat temu, w roku 1860. Miasto największy swój rozwój przeżyło na przełomie XVI / XVII stulecia, znacznie ułatwiło mu to specyficzne położenie w widłach Liwca i Bugu. Znajdowało się tu wtedy ponad trzysta domów mieszkalnych, sukiennice, ratusz, trzy kościoły oraz osiem młynów. Jak to bywało już w historii podlaskich miast podupadło i zmarniało w wyniku wojen szwedzkich i pożarów. Dodajmy do tego jeszcze zarazę, która zupełnie wyludniła Kamieniec Mazowiecki, a otrzymamy pełny obraz nędzy i rozpaczy. W dwieście lat później tj. w drugiej połowie XVIII wieku z tętniącej życiem miejskiej osady pozostało jedynie 80 lichych domostw. Po powstaniu styczniowym 1863 roku Kamieńczykowi odebrano, tak jak wielu innym miejscowościom w rejonie prawa miejskie. Kluczowe położenie w stra-tegicznym miejscu spowodowało dalsze zniszczenia podczas ostatniej wojny światowej. W 1939 roku bronili się tu żołnierze polscy. W pięć lat później wycofujące się oddziały niemieckie spaliły doszczętnie znajdujące się na linii frontu osadę. W okolicznych lasach pozostało wiele grobów partyzanckich, mówiących o nieprzerwanej walce z okupantem. Główną atrakcją turystyczną są oczywiście obie rzeki i dziewiczy las, zwłaszcza teraz wyeksponowany i doceniony przez powołanie do życia Nadbużańsjpego Parku Krajobrazowego.
Troszeczkę dalej, ale po tej samej , lewej stronie Bugu usytuowana jest inna malownicza miejscowość wypoczynkowa Rybienko. Znajduje się w niej, w parku krajobrazowym kolejny dwór, a raczej pałac, wybudowany z końcem XVIII wieku w stylu klasycystycznym. Kiedyś na zaproszenie daw-nego właściciela Michała Morzykowskiego gościły w nim takie wybitne po-stacie, należące do tajnego "Związku Narodowego Polski", jak słynny Cy-prian Kamil Norwid, Teofil Lenartowicz, Włodzimierz Wolski, czy Aleksander Niewiarowski. Znajdując się tak blisko, nie sposób, nie zajrzeć do znaj-dującego się po drugiej stronie rzeki miasta Wyszkowa. Z osadą, mimo iż prawie sto lat młodszą niż jej brat Kamieńczyk-vel Kamieniec - prawa miejskie dopiero w 1502 roku, los obszedł się łagodniej. O miejscowości głośno było już w trzynastym stuleciu, ale większego znaczenia nabrała ona dopiero w pierwszej połowie XVI wieku. Do zabytków na które należy zwrócić szczególną uwagę zaliczyć należy wybudowany pod koniec XVIII wieku kla- sycystyczny kościół i kapliczkę z ludową rzeźbą. Piękny założony w XIX stuleciu jest park miejski, oraz obelisk wykonany z szarego marmuru. Wznie-siono go w 1665 roku z polecenia króla Jana Kazimierza, według projektu Giovanniego Baptysty Gisleniego. Symbolizuje on przywiązanie władcy do zmarłego, właśnie tu w mieście jego rodzonego brata , biskupa płockiego i wrocławskiego, księcia opolskiego i raciborskiego Karola Fryderyka Wazy. Pomnik jest swoistym unikatem, gdyż niewiele tego typu obiektów dotrwało do naszych czasów.
Wielu z nas samych, nie dokładając do tego obcych nie związanych z Podlasiem twierdzi, że jest to rejon najbardziej w całej Polsce ubogi pod względem turystycznym. Ba, tu nie ma niczego ciekawego do oglądania - mówią laicy. Wiele w tym racji, a winić należy za to brak odpowiedniej bazy turystyczno informacyjnej, nagłośnienia czy reklamy. Zarzuty na tym się nie kończą i często można usłyszeć bardzo przykre słowa, nie mijające się w pewnych częściach z prawdą. Zabytki jeśli istnieją są jedynie kupą gruzu, nie mówiącą nic, nikomu. Wiele racji przyznać trzeba takim krytycznym uwagom, ale istnieje w tym stwierdzeniu i przekłamanie. Bierze się one z czystej niewiedzy i aż zgroza mnie nachodzi jak można zupełnie nic nie wiedzieć i nie znać historii najbliższej okolicy, mieszkając tu od pokoleń, żyjąc i pracując. Wypada teraz zadać pytanie. Dlaczego my Podlasianie więcej posiadamy informacji o dalekich Hawajach, czy Wyspach Kanaryjskich niż o własnej ojczyźnie. Skąd się bierze to skrzywienie, skoro sami stąpamy po ziemi tak bogatej we wszelkiego rodzaju atrakcje turystyczne, że chcąc je wszystkie wymienić i nawiązać do historii ich powstania i państwu przybliżyć musiałoby powstać wielotomowe dzieło? Na to pytanie i inne z tego rodzaju niech każdy odpowie sobie sam. Wyciągnięte wnioski włoży głęboko do swojej duszy, tak aby serce mogło dopowiedzieć rozwiązanie tego jakże ważnego dla naszej lokalnej społeczności problemu znalezienia własnej tożsamości. Wszystkich zaś niedowiarków nie doceniających zalet Podlasia zapraszam serdecznie i gorąco, aby naocznie w plenerze stwierdzili o czym do tej pory nie wiedzieli.

D. Kosieradzki


Strona: | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |


drukuj drukuj powrót powrót   do góry do góry 
© 2003 - 2019 R.T.G. Sp. z o.o.   Firma Oferta Katalog firmKącik Kulturalno -Turystyczny Kącik poezji Polecamy Kontakt